11/02/2026

WSPÓŁCZESNE ORKIESTRY JAZZOWE: #2

___________________

Satoko Fujii Orchestra – "South Wind".


***

Małżeństwo z Japonii, czyli pianistkę Satoko Fujii i trębacza Natsuki Tamurę poznałem za sprawą płyty "In Krakow In November" (2006, Not Two Records). Słuchałem jej bez opamiętania, zwłaszcza w pamiętnym lutym 2022 roku. Zabrzmiała żałobnie, jakby powstała tuż po zagładzie Hiroszimy i Nagasaki. Wyróżniała się przy tym szlachetnością i rzadko spotykanym pięknem (moja ocena: 5/5).



Tę pozycję z ich dyskografii nawet prezentowałem. Poza występami w duecie współtworzą jednak kilka innych istotnych projektów. Również orkiestrę, która doczekała się pięciu wariantów, dwóch zagranicznych: nowojorskiego i berlińskiego oraz trzech rodzimych: tokijskiego, nagojskiego, wreszcie z Kobe. W zależności od umiejscowienia zmienia się skład (np. w stolicy Niemiec gościła nasza saksofonistka barytonowa, Paulina Owczarek). 

Band z Nowego Jorku ma pierwszeństwo — powstał najwcześniej, ponadto dorobił się aż dziesięciu albumów. Współtworzą go oczywiście muzycy amerykańscy oraz japońscy, ale z USA mocno związani. Omawiana pozycja to debiut, ukazała się w 1997 nakładem Leo Lab, natomiast ja posiadam reedycję Libra Records


W nagraniach udział wzięli:

Oscar Noriega – saksofon altowy i klarnet basowy; 

Briggan Krauss – saksofon altowy i klarnet;

Andy Laster – saksofon barytonowy i klarnet;

Tony Malaby – saksofony tenorowy i sopranowy;

David Castiglione – saksofony tenorowy i sopranowy, flet bambusowy;

Curtis Hasselbring, Joe Fiedler i Joey Sellers 

– puzony;

Dave Ballou i Natsuki Tamura – trąbki;

Herb Robertson – trąbka, kornet, róg myśliwski;

Stomu Takeishi – gitara basowa;

Aaron Alexander – perkusja; 

Satoko Fujii – fortepian (w dwóch utworach zastąpiła ją Yuko Yamaoka), kompozycja i kierownictwo. 

Mamy do czynienia ze zdecydowanym, bezwzględnym free jazzem o awangardowym posmaku, z domieszką rocka symfonicznego i funku. Nie ma co ukrywać: to dzikie granie, hałaśliwe, dla większości nieznośne. Liderka zebrała imponującą ekipę trębaczy, saksofonistów i puzonistów. Stąd na niewyszukaną pracę sekcji rytmicznej nakładają się szarże czy fanfary instrumentów dętych. Tu i tam nastaje prawdziwe pandemonium, tu i ówdzie pojawiają się momenty humorystyczne. Przestoje też się zdarzają, a wówczas na placu boju pozostają soliści, jakby w stanie spoczynku. Coś tam snują, marudzą, mruczą, smucą czy pierdzą. Nie bagatelizuję, bynajmniej – to najbardziej adekwatne określenia omawianej dźwiękosfery.

Nie jest to może muzyka wyrafinowana, nie oceniam jej najwyższej (4/5), niemniej każdą kolejną odsłonę orkiestry Fujii przyjmowałem z zainteresowaniem. To przemawia na korzyść tego projektu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

WSPÓŁCZESNE ORKIESTRY JAZZOWE: #2

___________________ Satoko Fujii Orchestra – "South Wind". *** Małżeństwo z Japonii,  czyli  pianistkę Satoko Fujii i trębacza Na...