____
Nie zaliczam się do fanów Nicholasa Paytona (ur. 1973). Żadnego albumu trębacza nie posiadam, acz w zbiorach znalazłbym obie pozycje SFJazz Collective (z 2005 oraz 2006), gdzie występował. Tym samym nieszczególnie ekscytował mnie fakt, że w zeszłym miesiącu dwukrotnie mogliśmy go usłyszeć na żywo: w Warszawie i Krakowie; a równie niewiele kontrowersje, towarzyszące tym koncertom (w międzyczasie obskoczył Moskwę i Petersburg).
Natomiast artykuł na temat jego śp. ojca zainteresował mnie natychmiast.
![]() |
| Fot. Derek Bridges. |
Wszystko dlatego, że Walter Payton Jr. (1942–2010) był kontrabasistą. Nawet jeśli nie "genialnym", jak możemy przeczytać w nekrologu, to na pewno istotnym dla Nowego Orleanu — zwłaszcza, że przez dziesięciolecia prowadził tam działalność pedagogiczną (zob. wspomnienie). Ponadto występował w lokalnych zespołach, które preferowały jazz nowoorleański, ragtime, dixieland, swing. W lipcu 1966 współuczestniczył też w nagraniu międzynarodowego przeboju Lee Dorseya pt. "Working in the Coal Mine" (muzyka i tekst Allen Toussaint).
Wielu nagrań nie pozostawił. Jednakże powinniśmy zwrócić uwagę na kompilację "Side By Side: The New Orleans Music Of Walter Payton" (1985, Nola).
Strona pierwsza to standardy w wykonaniu kwartetu The St. Philip Street Four. Przyzwoity swing, na tyle przyjemny, że pozwolę sobie wymienić muzyków towarzyszących liderowi: Charles Burbank – saksofon tenorowy, Sam Mooney – gitara, Herman Villere Ernest III – perkusja.
Z kolei strona druga to dwie miniatury: Siergieja Kusewickiego oraz Henry'ego Purcella, nagrane wraz z żoną, pianistką. Nie występowała ona publicznie, stąd należy potraktować ten materiał jako rodzinną pamiątkę. Zamyka płytę cokolwiek mdły nowoorleański repertuar The Exchange Alley Six.
Dopowiedzmy, iż Nola Records powtórzyła ten album w wersji CD, z pięcioma dodatkowymi utworami w wykonaniu dwóch grup: The Snap Bean Band i The Gumbo File Band.
*
#Kontrabasopeje to kolejny cykl na tym blogu. Oczywiście dedykowany kontrabasistom i kontrabasistkom. Będzie ich tutaj sporo. Lecz najsampierw pół tuzina obiecanych amerykańskich trębaczy w ramach cyklu #Nie_tylko_Miles_Davis, a także duety wiolonczelistów z pianistami.
Zapraszam do polubienia strony cello circles na Facebooku.
.jpg)
